• Archiwum

  • Kategorie

  • Tagi

  • Nowe na forum


    Gorące Tematy

  • Meta

  • Fedora 12 Constantine już jest!

    fp_logoFedora 12 o nazwie kodowej Constantine została wydana. Fedora jest liderem we wprowadzaniu nowych, innowacyjnych funkcji co potwierdzają nowości zawarte w dystrybucji. Nawiększą uwagę twórcy dystrybucji poświęcili funkcjonalności desktopowej, ale skupiono się także na obsłudze netbooków, wirtualizacji i rozwoju narzędzi administracyjnych.

    Nowa wersja systemu cechuje się ogólną poprawą wydajności. Przede wszystkim zrezygnowano ze wspierania starszych 32-bitowych procesorów, tak aby starsze maszyny, a przede wszystkim netbooki mogły wykorzystać wszystkie możliwości procesora. Netbooki mogą korzystać ze środowiska Moblin stworzonego przez firmę Intel specjalnie dla komputerów o małej rozdzielczości ekranu.

    Zredukowano rozmiar aktualizacji. Opcjonalny w Fedorze 11 yum-presto stał się domyślną wtyczką. Dzięki pakietom różnicowym rozmiar aktualizacji może zmniejszyć się nawet o 90%. Zmieniono także rodzaj kompresji pakietów RPM z gzip do XZ co jednocześnie nie przyniosło pogorszenia wydajności.

    Nowy NetworkManager został znacząco ulepszony. Dzięki temu łączenie się z sieciami bezprzewodowymi za pomocą modemów GSM/UMTS/3G jest łatwiejsze. Rozszerzono obsługę IPv6. Wsparcie dla sieci PAN Bluetooth pozwala na skonfigurowanie takiego połączenia za pomocą kilku kliknięć.

    Rozszerzono bazę wspieranych kart graficznych. Twórcy dodali eksperymentalną obsługę akceleracji 3D kart AMD Radeon HD serii 2400 i późniejszych oraz wprowadzili obsługę Kernel Mode Settings. Poprawiono obsługę kart graficznych Intela (DisplayPort), a także sterownik Nouveau. Poprawiona została obsługa kamer internetowych oraz dodano otwarte Firmware dla urządzeń Broadcom. Dodano usługę Bluetooth on-demand, która sprawdza kiedy Bluetooth jest używany i włącza/wyłącza usługę oszczędzając zasoby.

    Nowe narzędzie Abrt pozwala na zgłaszanie twórcom błędów za pomocą kilku kliknięć co pozwoli na szybsze rozwiązywanie problemów. Wprowadzono nowe narzędzie do generowania ramdysku procesu Init o nazwie Dracut.

    Narzędzie do zarządzania pakietami – PackageKit – został wzbogacony o wtyczki, które umożliwiają instalację oprogramowania prosto ze strony WWW, a także wyszukują brakujące programy, które użytkownik wywołał z konsoli sugerując ich instalację.

    Nową Fedorę można pobrać z: http://get.fedoraproject.org/

    1  radziojedi napisał(a):      Listopad 18th, 2009     22:20

    Błąd:
    „(…)Dzięki temu łączenie się z siećmi bezprzewodowymi za pomocą modemów GSM/UMTS/3G jest łatwiejsze.(…)”
    siećmi -> sieciami

    pozdrawiam,
    dzięki za news

    2  Krzysztof napisał(a):      Listopad 19th, 2009     00:47

    Wiedziałem, że tak będzie. Im dalej tym gorzej. Sprawdziłem (próbowałem sprawdzić) Fedorę 12 live na kilku różnych konfiguracjach PC. Na żadnej konfiguracji nawet nie startuje – kupa błędów. Zaznaczam, że wszystkie inne dystybucje linuksa nie mają na tych stacjach żadnych problemów. Żal, bo to był dobry i szybki system

    3  Krzysztof napisał(a):      Listopad 19th, 2009     00:56

    Dodam tylko do powyższego, że Fedora 11 i 10 też się uruchamia bez problemów na tych stacjach, oprócz oczywiście już standartowej – słynnej słabej obsługi kart graficznych nvidia i monitorów CRT.

    4  Piotr napisał(a):      Listopad 19th, 2009     16:07

    A zeby zainstalowac oryginalny sterownik Nvidi np 190.42 to co trzeba zrobic? bo Fedora 12 pod tym wzgledem bije chyba wszystkie inne dystrybucje mam na mysli problemy z wersja jadra bla bla..szkoda bo czekasz tyle czasu a tu takie problemy…

    5  JK napisał(a):      Listopad 20th, 2009     23:41

    Genialny system. F12 zainstalowała się bez problemu, chodzi szybciej niż F11. Z netem od razu się połączyła via WIFI. Ciężko znaleźć jakiś minus…

    6  tom napisał(a):      Listopad 23rd, 2009     15:45

    Zainstalowałem tą wersję i jedno co przychodzi mi do głowy by ją nazwać to „Fedora 12 Tragedia”. Każda następna wersja jest co raz gorsza. O ile 11 to była „Fedora 11 Dramat” to wersja 12 to już jest kompletne dno. Po zainstalowaniu nadal te same błedy co w F11. Urządzenia typu pendrive czy DVD przy probie odmontowywania (prawy klik na urządzeniu na pulpicie) resetuje cały desktop w najlepszym przypadku bo zdarza się ze wylogowuje użytkownika. Efekt dokladnie ten sam co wersja 11 miała. NIe można przez to odmonotwac tych urządzeń. Non stop powiadomienia o awarii mono-core – średnio ze 5 na 10 minut (te informacje na czarnym tle, które pojawiają się niczym hint na komponentach). Kolejny dramat to tak samo jak na wersji 11 tak i tu internet działa dziadowsko. O ile na wersji 9 po wpisaniu adresu i kliknieciu enter strony www się ładowaly bez opóźnień to w 11 i 12 już są niejasne opóźnienia w łączeniu ze stronami. Wygląda jakby problemy z netem były a nie ma bo na windows działa równie szybko co na F9. Ta cecha jest wyjątkowo uperdliwa bo przywyczajony jestem, że jak wpisuje aders to strona www się ot tak natychmiast pojawia a nie po 5-10 sekundach, Narzędzie zgłaszania błędów o ile już zakończy analizę (co nie zawsze sie udaje bo często na analizie wisi) to proponuje wysłanie raportu, który sie nie wysyła bo błąd autoryzacji w bugzilli. Koszmar. Śmiano sie z Vista jak wychodził to był systemem, który nie powinien w ogóle ujrzeć świata ale to co F11/F12 prezentuje to coś co w ogóle nie powinno istnieć. No i jeszcze ta java od Suna, ktoś w ogóle potrafi to zainstalować? Na wersji 9 nie było żadnych problemów.
    Tak wiem, można stracić tydzień i szukać czego tak na prawdę brakuje by się zainstalowała ale to chyba nie o to chodzi by robić na jej bazie własną dystrybucję która będzie zdatna do użytku.
    Dodatkowo częste awarie to obok wspomnianego mono-core (którego w ogóle nie używam a awarie ma non stop) ma też gvfs, nautilus, gnome-disk-utility. Jak na system świeżo zainstalowany, to za dużo błędów, które generują się same beż ingerencji użytkownika.
    O ile wspomniany problem z java Suna to powszechny problem wielu dystrybucji to pozostałe są ewidentnie problemem Fedory. Pytanie dokąd zmierza Sun, skoro wersja linuksowa Javy nie działa na żadnej popularnej dystrybucji (od Debiana po Ubuntu, Mandrivy, Fedory i Suse skończywszy). Drugie pytanie czy celem programistów Fedory jest zniszczyć tą dystrybucję? Sądząc po jakości kolejnych wersji to tak to właśnie wygląda. Może zamiast głupawego wydawania kolejnych wersji co półroku, wydawać raz na rok a w zamian porządnie przyłożyć się do tych wydań. Nie każdy potrzebuje systemu do grzebania i zastanawiania się co w nim jest nie tak. Większość szuka stabilnego systemu do programowania swoich rzeczy. Aż tęskno mi za F6 i jej niezawodnością.

    7  pitcarn napisał(a):      Listopad 23rd, 2009     19:31

    @Tom , masz pecha ,współczuję. W moim przypadku problemem była kiepsko działająca mysz ,ale problem już rozwiązałem i jak dla mnie jest to najlepsza wersja fedory z jakiej korzystałem. Pulseaudio funkcjonuje jak należy ,bez problemu działa dźwięk 5.1 na audigy ,sterowniki nouveau po raz pierwszy nie sprawiają mi problemów tak jak było dotychczas .System uruchamia się szybciej niż F11 ,nie potrzebna osobna partycja /boot w ext3 itp. itd. Jak dla mnie super.Miałem obawy ,że skopią tak jak jedenastkę i trzeba będzie szukać innego distro ,ale na szczęście miło się rozczarowałem i Fedora 12 na moim sprzęcie po prostu działa :) A z minusów to mogli by popracować nad wyglądem bo w tej kwestii nic się nie zmienia od lat ,co edycja tylko tapeta nowa ,trochę mało, chciało by się więcej ;) i plymouth bez zmian :D Wiem jedno ,będę instalował na kompie tylko parzyste wersje fedory,jakoś tak jest że 10 działała lepiej od 11.

    8  Piotr napisał(a):      Listopad 23rd, 2009     23:36

    tylko czekac na odpowiedz typu: wy znowu sie czepiacie i szukacie dziury w calym…ale prawda jest taka, ze z Fedora jest coraz gorzej! nie mylic sensu bo rozwoj(nowe rozwiazania itd) niby idzie w dobra strone ale ilosc bledow jakie napotyka zwykly uzytkownik tuz po zainstalowaniu napawa pesymizmem i frustracja..to byl naprawde dobry system i pamietam jak przesiadlem sie na Fedora 10 powiedzialem ..z tym systemem zostane na dluzej….a zostalem tylko 6 miesiecy heh mam nadzieje, ze programisci pojda po rozum do glowy i wysluchaja uwag obecnych uzytkownikow..wroce za 6 miesiecy i sprawdze coz to takiego narodzilo sie znowu…

    p.s. obecnie Arch i Slackware – i chyba nie ma nic lepszego ;-)

    9  tom napisał(a):      Listopad 24th, 2009     09:28

    @Piotr, nie wiem jak długo jesteś z Fedora ale ze mną jest gorzej bo do większości popularnych dystrybucji się już dawno temu zraziłem i nie mam ochoty ponownie tego sprawdzać :D – szkoda mi czasui. Zaczynałem od RedHata 7.1 i do końca pozostanę wierny jedynie słusznej linii ;). Póki co to nie narzekałem na Red Hata aż do ostatniego wydania a na Fedore przesiadłem się z ostatniego RH dopiero jak była Fedora 4. Nie narzekałem też na Fedora 6 ;), która zmieniła u mnie F4. Poźniej była wersja 8 a następne F9, która też nie była najgorsza skoro przesiadłem się z niej dopiero na F11, w momencie gdy miesiąc później wyszła F12. Na F12 przesiadłem bo byłem mocno rozczarowany F11, chodź teraz widzę, że lepiej było już na tej 11 siedzieć ;). Jak dla mnie to wydania Fedory są zdecydowanie za częste i przez to co raz gorsze. Człowiek ledwo znajdzie czas na zainstalowanie nowej wersji a zaraz jest następna. Nie raz miałem tak ;), że niektóre wersje przeleżały na półce i nie doczekały się zainstalowania bo wyszła już następna wersja.
    Mój typ distro to pakiety rpm i GNOME w standardzie jako domyślne środowisko. Pomijam fakt, że F11 to jedyna Fedora, w której zadział mi Sb X-Fi Extreme Gamer na 7.1 po zainstalowaniu sterowników. Niestety po którejś aktualizacji znowu działa na standardowym dźwięku z płyty głównej.

    10  Kraś napisał(a):      Listopad 24th, 2009     11:53

    Fedora core 6 to legenda pod każdym względem, trochę pod pewnymi względaqmi dorównała jej Fedora 9. Oczywiście testowałem F 10 – 11 – 12. Niestety musiałem po tylu latach (od RH9) poszukać zamiennika trochę wolniejszego ale pewnego – OpenSuse 11.1-2 (to nie reklama, to marzenie dotyczące Fedory) Być może ostre pójście RH w stronę laptopów, netbooków jest rozwiązaniem znacznie bardziej przyszłościowym, ale moim zdaniem zbyt optymistycznym na obecną chwilę – starszych sprawdzonych rozwiązań tak łatwo się nie powinno porzucać…

    11  Tom napisał(a):      Listopad 24th, 2009     20:56

    Hej
    Ale to szybko leci nie dawno czekałem na sznurek od F11. Teraz chciałem kupić komercyjną ver Linux Red Hat albo SUSE i natrafiłem na EN stronie że jest 12…

    @Kraś
    Ja miałem nie miłe wspomnienie z openSUSE 11.1 :/ Zamiennikiem okazała się Fedora
    Moje zdanie jest takie. Nawet za Linux trzeba zapłacić żeby mieć stabilną wspaniałą wersję (są wyjątki)
    F11 sypie mi się głównie po aktu…

    12  tom napisał(a):      Grudzień 2nd, 2009     19:49

    No i stało się. Dziadostwo Fedory 12 osiągnęło szczyt. Po 1,5 tygodnia działania system się posypał. Ostatnia aktualizacja spowodowała że system już nie wstał. W sumie żałować można tylko czas stracony na instalacje tego g… Na F11 nie można było klikać w symbole dysków bo się caly desktop restartowal w F12 poszli dalej w „usprawnieniach” bo dodali do już istniejących błędy automatycznego montowania pendriveów i przestała wykrywać też mój aparat FinePix S7000. Oba urządzenia generują błędy gvfs i korzystanie ich jest niemożliwe. O ile pendrivea udało mi się jeszcze w terminalu recznie zamontować to z aparatem już się nie dało. Panowie z Fedory powinni ogłosić śmierć projektu i zająć się już czymś innym bo najwyraźniej praca na Fedorą już im się znużyła. Jestem tak wkurzony ze musiałbym użyć chyba mocniejszych słów bo zrobiono z dobrej dystrybucji ruinę. Od 1,5 tyg. częściej używam windowsa niż linuksa a do tej pory windowsa prawie w ogóle nie używałem w domu.

    13  roman... napisał(a):      Grudzień 5th, 2009     19:11

    dobrze że nie wziąłem się za instalację tej fedory. dzieki za komentarze. szkoda tylko zmarnowanej płytki bo już fedore wypaliłem…

    tak więc zostaje przy mandrivie 2010 z kde4 – jak dla mnie pierwszy linux od dwóch lat, w którym nie muszę ciągle grzebać, po prostu używam komputera do pracy, a nie systemu do grzebania. z fedorą w takim razie nawet nie zaczynam bo szkoda mi już nerwów

    14  Bogdan napisał(a):      Grudzień 8th, 2009     21:42

    Po zainstalowaniu na ekranie atrefakty w postaci podkolorowań okien i pojawiające się pola w kolorze żóltym i żółto zielonym przeważnie na całym desktop folderze lub jego krawędziach oraz na zaokrągleniach przycisków na pasku zadań i niektórych okien.

    KDE 4.3.1 – aktualizacja do KDE 4.3.3.

    Aktualizacja nic nie zmienia. (Miesiąc po wydaniu 450MB aktualizacji dla systemu!)

    Zainstalowałem oryginalne sterowniki od ATI do Radeona HD2600. Wszystko przebiegło prawidłowo, restart i na tym koniec. Fedora już nie wstała. Startuje tylko jądro i na tym koniec.

    Się miga kursor.

    Naprawili Anacondę, dodali pełną ocbsługę ext4 i co z tego.
    Liczyłem na poprawę obsługi samby, ciekawił mnie Network Manager, ale nie dane mi było tego sprawdzić. Już mi się nie chce drugi raz instalować Fedory 12.

    W Fedorze 11 poza siecią wszysko mi dzałało. (nie mylić z internetem)

    15  Kraś napisał(a):      Grudzień 16th, 2009     23:01

    @Tom
    Wykrakałeś ;-) Aktualizacja Siusiaka do 11.2 wykazała, że Nowell bardzo zbliżył się „jakością” do nowych konkrencyjnych dystrybucji :-( A że miałem świeżynkę z wstępną konfigurą (do testów) to długo siusiaczek nie zagrzał miejsca na dysku. Zastanawiałem się nad Ubuntu (na innym kompie mam 8.04) – ale do ciężkiej pracy to nie jest to. Wróciłem skruszony do Fedory 9. Odetchnąłem z ulgą i nie wiem kiedy przesiądę się na coś nowszego a państwo programiści niech się sobie zabawiają bo mi rola króliczka doświadczalnego po 11 latach z linuksem już mnie nie bawi. Smuci to trochę bo moi znajomi z pod znaku pingwina (głównie programiści – eclipse itp.) przesiadają się na win7. Trochę smutno się zrobiło. Pozdrawiam.

    16  Wiktor napisał(a):      Styczeń 12th, 2010     20:23

    Ehh, faktycznie słabo, miałem ochotę zainstalować ale poczekam, choć nie wiem na co. Siedzę na F11 i mam dopracowaną i dobrze, że ati sterowniki dobre zrobił to można i pograć. Ale tylko catalyst do 9.11 bo 9.12 słusznie zawiesiło X-y.
    Nie macie wrażenia, że trzy najpopularniejsze dystrybucje idą w wodotryski i maksymalne zwindowsienie zamiast w stabilność ?
    Miałem Suse, wykrzaczyło się, ubuntu proste w instalacji, to co działo się później to C.U.D.A.
    zostałem przy Fedorze, chociaż rewelki nie ma, ale chociaż działa stabilnie.
    GA-MA78GM-S2H rev. 1.0. Athlon X2 4850BE , 2GB.

    17  rudolf napisał(a):      Styczeń 14th, 2010     20:30

    No to wszystko mi opadło. Mam fedorę starszą niż wszystko tu opisane (tę z balonami, chyba 3). Niestety nie znam się, więc potrzebuję wsparcia. A, że wsparcia brak, więc fedora stara. Mniej więcej za miesiąc planowałem tak: formatowanie dysku, instalacja nowego linuxa, zadowolenie i uśmiech. Poproszę Was o porady, z jaką dystrybucją mogę zrealizować mój plan? Aha, na netbooku mam ubuntu 9.08 i działa. (nie polecam 9.10). Mój opisany plan dotyczy destkopa.

    18  Jusko napisał(a):      Styczeń 17th, 2010     12:47

    @rudolf – nie ma Ubuntu 9.08 :-) Jest tylko 9.04 :-) Fedora 3 jak nie ma być stara, kiedy jest już wersja 12 :-) Co do instalacji nowego Linuksa to zależy jak bardzo obyty jesteś. Jeśli zależy Ci na pakietach deb, to ja wyrzuciłbym te Ubuntu całe i zainstalował trudniejszego, lecz lepszego Debiana. Natomiast bardzo prosty i zautomatyzowany Linux po stronie RPM to po małych testach wydaje mi się OpenSUSE. Ubuntu jest dla początkujących – jak nim jesteś, to Debiana nie polecam, bo trzeba myśleć przy nim przy konfiguracji po instalacji (i czasem dochodzi się do czegoś ręcznie). Ogólnie polecam zainstalować coś bardziej wymagającego nauki, gdyż ja sam używałem długi czas Ubuntu, a potem okazało się nagle, że nic nie umiem gdy przesiadłem się na Debiana, bo Ubuntu niczego nie uczy.

    19  pitcarn napisał(a):      Styczeń 17th, 2010     13:26

    @rudolf tak jak przedmówca pisze ,wszystko zależy od obycia z systemem , opensuse nie polecam, na moim (wcale nie słabym) kompie zwyczajnie „mulił się” i jako jedyny linuks -był nie stabilny ,zdarzyło się ,że oSuse 11.1 wieszał się już po instalacji sterowników nvidii (tych one-click install).Przez pewien czas eksperymentowałem z różnymi dystrybucjami (m.in. ubuntu ,opensuse,kateOs,Arch,fedora) i te dwie ostatnie polecam ,arch jest podobnie jak debian dla nieco bardziej obytych (dystrybucja typu „zrób to sam”) ,ale wsparcie w postaci forum w zupełności wystarczyło mi do cieszenia się z działania szybkiej,nowoczesnej i stabilnej dystrybucji. Fedora jest łatwiejsza do ogarnięcia dla początkującego (co nie znaczy że jest łatwa jak ubuntu) ale właśnie ona przypadła mi do gustu najbardziej i na tej dystrybucji pracuję już od dłuższego czasu,a ostatnie wydanie spisuje się wręcz znakomicie ,ale widząc ile problemów sprawia innym użytkownikom jestem chyba odosobnionym przypadkiem.

    20  mdrpl napisał(a):      Styczeń 17th, 2010     13:32

    a jak ma sie sprawa z 10?

    21  Damian napisał(a):      Styczeń 17th, 2010     13:44

    Ja osobiście polecam linuxa sabayon jednego z najlepszych systemów takich co brak.

    http://www.sabayon.org

    Jak by ktoś miał pytania to moje gg : 3392032

    22  rudolf napisał(a):      Styczeń 17th, 2010     17:02

    No normalnie dziękuję wszystkim. Trzy odpowiedzi i sześć propozycji :).
    Ja nie mam czasu sie uczyć. Ja potrzebuję pracować. Sprawny internet, Dobry pakiet biurowy plus multimedia. W miare automatyczna aktualizacja wtyczek, kodeków, itp. W ogóle automatyczna aktualizacja jest wielce wskazana. To wszystkie moje wymagania. Po moich doświadczeniach z Ubuntu (rzeczywiście 9.04 i 9.10) już wiem, że nowe nie znaczy lepsze. Zreszŧą ten wątek dotyczący fedory to potwierdza. Dlatego potrzebuję rozwiązania sprawdzonego i stabilnego. Myślę, ze całą operację zaczne w marcu i mogę na to poświęcić kilka tygodni, więc w ramach rewanżu podziele się moimi doświadczeniami. Czy jest tutaj ktoś z Łodzi?
    Pozdrawiam

    23  tom napisał(a):      Styczeń 18th, 2010     21:19

    Właśnie posypała mi się Fedora 12 na drugim kompie(na obu mam Fedore 12). Po aktualizacji system jest kaput. Tak jak pisze rudolf ja mimo, że od wersji Red Hat 7.1 zaczynałem od pewnego czasu co raz częściej myśleć o powrocie do windows. Smutna rzeczywistość, używam systemu jako narzędzie pracy a nie do grzebania w nim aby działał i bawienia się w laboratorium badawcze nad powodem awarii. System ma działać i to stabilnie a Fedora tego wymogu już nie spełnia. Wygląda, że cały pomysł powstanie Fedory to była jedna wielka pomyłka bo liczą się nowości nawet w wersjach niestabilnych i duperele niż stabilność, czyli zupełnie coć przeciwnego do starych Red Hatów :)

    24  matron napisał(a):      Styczeń 27th, 2010     01:12

    Ja używam Fedory 12. Po pierwszych nerwach – mogę powiedzieć, że system jest bardzo stabilny (czasem zdarzają się błędy aplikacji). Wadliwe jest to nowe KDE, radzę używać Gnome a będzie dobrze.
    Krótko używam nowej Fedory (zaledwie parę dni), ale nie jest taka zła jak piszecie. Wiele błędów zostanie wkrótce naprawionych – tak zawsze bywa.
    Do tej pory używałem F10, w mojej pamięci będzie już na zawsze opatrzona etykietką: „system stabilny, pewny i bezproblemowy”, ale zapomniałem zupełnie o tym (a dopiero teraz sobie przypomniałem czytająć swoje posty z maja), że na początku też były problemy – może to zawsze tak jest, że w początkowej fazie system musi jeszcze trochę „dojrzeć”, muszą wpłynąć raporty o błędach i dopiero potem staje się stabilny.
    Fedora i tak jest dużo lepsza i stabilniejsza niż Łubuntu, oczywiście moje dzisiejsze zdanie zweryfikuje przyszłość, ale jak na razie jestem pozytywnie zaskoczony – dwunastka nie jest taka zła, jak na początku to się wydawało. Co ważniejsze jest szybsza niż 10-tka i lepiej wykrywa sprzęt…

    25  Vintearis napisał(a):      Styczeń 28th, 2010     21:12

    Ja was ludzie kompletnie nierozumiem :).
    Nie trzeba płacić!
    Ja sam początkowo myślałem jak wy, ale znalazłem ciekawą dystrybucję-linux mint.
    Jest oparta o ubuntu, ale wychodzi o prawie 5 miesięcy później niż ona :). Stabilność, a pozatym nie trzeba płacić za niewolne programy jak to trzeba robić np. u mandrivy.

    26  matron napisał(a):      Styczeń 30th, 2010     12:39

    używałem Minta długi czas, Mint 5 był super, późniejsze wersje już nie.
    Mam nadal Minta 7 na drugim komputerze (którego niezbyt często używam), ale Fedora jest lepsza od Minta, przede wszystkim bardziej dopracowana i stabilniejsza, dlaczego na Mincie flash sprawie że 100% cpu jest zajęte, wiesza się i nie da się zmaksymalizować filmu na yt (tnie się). Wszystko to na Fedorze działa lepiej…

    27  Tomek napisał(a):      Luty 3rd, 2010     20:49

    Ja polecam ubuntu lecz 9.04 ponieważ jest lepszy od jego następcy 9.10. Na drugim dysku zainstalowałem fedorę 12 tylko dlatego że trafiłem wiele opinii, że ubuntu jest zbyt wolne. Mi pasuje ale chciałem sprawdzić na własną rękę. Niestety pierwszy dzień i już problem z odpaleniem neta. Tom ma rację, że linux powinien słynąć ze stabilności i za takiego uważam Ubuntu 9.04, a co do fedory zobaczymy z czasem.

    28  Matron napisał(a):      Luty 5th, 2010     11:30

    No nie zgodzę się!
    Używałem różnych wersji Ubuntu i zawsze ale to zawsze szybko występowały problemy, których nigdy na Fedorze nie było.
    Doceniam wkład Ubuntu w Open Source, ale nie mogę udawać, że Ubuntu jest stabilnym systemem.
    Pomijam takie niedoróbki jak uszkadzanie dysków twardych (parkowanie głowicy ? jak to tam się nazywało), brak domyślnie zainstalowanego firewalla (nie wspomnę o tym, że Fedora ma SELinux).
    Dlaczego każde łudubuntu mi się wysypywało zwykle po pierwszej aktualizacji?
    Tak się wysypywało, że nie uruchamiały się w ogóle X-y.
    Testowałem łudubuntu na dwóch komputerach!
    Z Fedorą takich problemów (!jak na razie!) nie ma.
    Ubuntu to jest system dobry dla kogoś kto przesiada się z Windows i chce mieć idiotoodporny system, ale do PRACY, codziennej mozolnej pracy z różnymi programami, obciążeniem cpu i ramu, się łudubuntu nienadaje!
    To są dwa różne podejścia do Linuksa – Fedora wyraźnie stawia na stabilność i bezpieczeństwo a Ubuntu na wodotryski, pozorną łatwość użytkowania i idiotoodporność.
    Ja wolę Fedorę…

    29  George napisał(a):      Luty 26th, 2010     07:34

    No to piknie! Używałem Fedory 9 ma serwerze z Sambą i było OK. Coś mnie podkusiło żeby przesiąść się na 10-tkę i już nie było OK, było po sieci. Wróciłem do 9-tki i znów jest OK, ale przecież świat idzie do przodu i co zrobić? Trwać w odległej przeszłości tylko dlatego, że ma się Linuxa czy też przesiąść się na coś nowocześniejszego, ale z nim nie związanego? Ja nie mam czasu aby sobie eksperymentować. Gdy policzy się koszty usuwania awarii i dochodzenia co i dlaczego nie działa w nowszych dystrybucjach, to Windows wydaje się taniutkim systemem. Czy zatem Linux pozostanie systemem dla maniaków i pasjonatów? Obawiam się, że sprawy idą w tym kierunku. Inną rzeczą są też rozmiary plików, które trzeba ściągnąć przy aktualizacji dystrybucji i ci za tym idzie czas wyłączenia kompa z ruchu. Ostatnio to był jakiś koszmar, po czterech godzinach wszystko jeszcze było przede mną. Czy zatem po wypowiedziach Kolegów zdecydować się na Fedorę 12 i narazić na stratę paru dni, czy może dać sobie spokój, wyciąć Linuxa, kupić i zainstalować Windows’a?

    30  Leonard napisał(a):      Luty 28th, 2010     16:35

    Moze lepiej sie przesiasc na inna dystrybucje ?
    Ja miałem taką perypetię ze mi dysku drugiego po aktualizacji kernela nie chialo widziec(zanaczy sie widzialo jako jedna partycje do sformatowania) a ditro bylo genialne nawet szybciej chodzilo niz Ubuntu, ale niestety po wielu staraniach wrocilem do starego dobrego kubunciaka.I nie chcodzi o to ze sie jest zacofanym, badz tez maniakiem zeby korzystać z distra Linuxowego, poprostu piekne jest to że sie da go dostosowac wg własnych upodobań :D, z niecierpliwoscią czekam na 13 Fedory oraz na to co ona przyniesie :D oby było to in +.Pozdraiwam

    31  spider napisał(a):      Październik 29th, 2010     11:16

    zwał jak zwał a linux jest tylko jeden jak sie ma umiejętności na -a to dlaczego nie na -b ? zmieniają się tylko kolory ..po co komuś kolory jak sie zna na konsoli ? poprawki ulepszenia dystrybucje jakbym słyszal za drzwiami billa qutasa z microsyfu… cos umiesz zrób sam i to jest twoja dystrybucja ją polecam ..:)

    32  Erin Schwarzer napisał(a):      Luty 22nd, 2011     23:53

    I watched the Indy 500, and I was thinking that if they left earlier they wouldn’t have to go so fast.

    33  UK News Gateway napisał(a):      Luty 14th, 2012     10:53

    UK News Gateway…

    [...]Fedora.pl – Portal » Blog Archive » Fedora 12 Constantine już jest![...]…

    Komentuj